W sobotę 21.03 wiosnę powitaliśmy tęczą z owoców i warzyw, przygotowaną przez dzieci, z których potem wraz z rodzicami zrobiliśmy "różnej maści" koktajle. Koktajle bowiem, stanowiły temat kolejnych warsztatów kulinarnych z cyklu "Przepis na zdrowy mózg". Kolorowe, pachnące, pełne słońca i witamin, ale przede wszystkim energetyzujące, relaksujące, oczyszczające...smakowały nam wszystkim jak nigdy dotąd !!! Niestety, tym razem z powodu choroby, nie było z nami Pani Ani, ale zaopatrzone w materiały, niezbędne przepisy, instrukcje, własne doświadczenie oraz wiarę, że damy radę, starałyśmy się godnie zastąpić Panią dietetyk :) Zaproponowałyśmy formułę spotkania dedykowaną szczególnie dzieciom. Poprzez wspólną zabawę, zagadki, konkursy, poznawaliśmy, doświadczaliśmy zmysłami, działaliśmy - świetnie się przy tym bawiąc :)
"Jagodowe słońce", "Radość o poranku" to tylko niektóre z propozycji, które przygotowaliśmy, a które wszystkim chętnym szczególnie polecamy:
Jagodowe słońce oczyszczający
½ szklanki jagód goji,
1 miękkie mango,
2 łodygi selera naciowego,
1 grejpfrut, woda.
Radość o poranku energetyczny
2 filiżanki szpinaku,
2 banany,
2 filiżanki soku pomarańczowego,
1 filiżanka borówek lub truskawek
W piątkowy, piękny słoneczny dzień 3 i 4 latki wybrały się, na polanę już zieloną, by wiankiem głową ukwieconą, przywitać piękną pannę Wiosnę-uśmiechem i tańcem!
Pożegnały się ze srogą Zimą, nie ze smutną miną.
Po zabawie do przedszkola wróciły, powiedziały: "Nie ma już zimy!" ![]()
Po raz kolejny zagościł w naszej grupie, Pan Kazimierz Krajka - dziadek Oli, który podzielił się z nami swoimi wrażeniami, wspomnieniami, ale przede wszystkim ogromną wiedzą o świecie, o krajach, ludziach, zwierzętach, cudownych miejscach, które podziwiał podczas swoich wielu podróży. Chyba nie ma takiego miejsca na ziemi, którego Pan Kazimierz nie odwiedził, a pasja, lekkość z jaką opowiada, a właściwie zaczarowuje opowieścią, dosłownie przenosi nas w te zakątki świata. Tym razem udaliśmy się na największy kontynent - do Azji.
Pan Kazimierz opowiedział nam o indyjskich słoniach co mają małe uszy, tygrysie bengalskim, którego można spotkać jedynie w Azji, pandzie wielkiej i panterze śnieżnej, których na świecie jest coraz mniej, i jest to gatunek zagrożony. Poruszyła nas niezwykła historia miłosna - pięknej Mumtaz Mahal, która na łożu śmierci poprosiła męża, by zbudował jej piękny grobowiec. Jej Mąż, Szach Dżahan, spełnił prośbę, i w taki oto sposób w pierwszej połowie XVII wieku powstała w Indiach jedna z najpiękniejszych budowli świata - Tadż Mahal.
Zadziwiły nas niezwykłe pamiątki, które Pan Kazimierz przyniósł ze sobą - prawdziwy kieł morsa, przepiękne rzeźby z wydobytej kości mamuta, dzwonek tybetański, oraz wielki okaz minerału - akwamaryn przepiękny kamień szlachetny.
Ogromną frajdę sprawiły nam milusińskie maskotki Pandy, które otrzymaliśmy na koniec w prezencie, od Pana Kazimierza i jego żony. Dzieci do końca dnia nie rozstawały się z misiami.
Bardzo, bardzo dziękujemy!!!!
To była wspaniała przygoda, szkoda, że nie mogła trwać i trwać......
Ko Ko Ko, Gęgęgę, Kukuryku....
coooo za gwar w tym maleńkim kurniku!!!!!
Nie mogliśmy pojechać na wieś, więc kawałek wsi przyjechał do nas - dosłownie.....Gdyby nie zdjęcia i pełne ekscytacji relacje dzieci, Rodzice nie uwierzyliby nam, że w przedszkolu byli…
Gąska Balbinka i Kurka Dorotka, podobno obie lubiane przez kotka
Kaczka dziwaczka z mężem Kaczorem, zadziorny Zenek, co walczył z Indorem.
Zenek to kogut, szef całego podwórka kocha się w Zenku niejedna Kurka
Ale największą atrakcją tej paczki były kaczuszki i małe kurczaczki
Takie słodziaki, takie cudeńka, że sama do wzięcia otwierała się ręka
Do dotykania, do przytulania do podziwiania i do głaskania
Każdy przedszkolak z kurczaczkiem, kaczątkiem wiosenne zdjęcie, ma na wieczną pamiątkę.
Nasze czterolatki bardzo czekały na ten piątek, by zaprezentować się na scenie przedszkolnej :)
W ramach projektu "Teatralna przygoda w Krainie Wyobraźni" dzieci wystawiły inscenizację krótkiego wierszyka S.Jachowicza pt. "Chory kotek".
Kotek najadł się aż z trzech misek, brzuszek go bardzo rozbolał... więc myszki mogły harcować!
Kotek marzył o kawałku ciasta, kiełbaskach, myszkach, ale doktorzy byli konsekwentni i mówili stanowcze NIE!
Na szczęście z pomocą pielęgniarki wyleczyli go bardzo szybciutko!
Aktorzy otrzymali wielkie brawa i już pytają "Kiedy zrobimy kolejne przedstawienie?" :)
Zapraszamy do galerii zdjęć!